W łabędzia zmienię się
I odlecę jak najdalej dalej stąd
Byś nie mógł odnaleźć mnie
Pośród ludzi, którzy tutaj gardzą mną
Zabiłam człowieka,
który, który jeszcze nie zdarzył narodzić się
Powiedz mi proszę, proszę czy to jest grzech czy to może nie jest grzech.
Nieudana droga życia,
po której musze iść.
Kręte ścieżki, korytarze,
Których musze się strzec.
Idąc była ciemna, piękna
pośród blasku, stanął ktoś na mojej drodze
i zerwał ze mnie wszystko,
co miałam na sobie,
idąc pośród drzew.
Ten gwałt zrodził życie, które ja zabiłam, aby nikt się nie dowiedział.
I powiedz mi proszę, proszę czy to jest grzech,
czy to może nie jest grzech?
Nieudana droga życia, po której musze iść,
kręte ścieżki korytarze których musze się strzec..x2
Wiem, że jesteś gdzieś tam, przecież znam Twoje myśli, imię Twoje znam
Nie jesteś królem i bez tego jesteś wart dla mnie więcej, więcej, niż cały ten świat
Jesteś daleko, lecz blisko serca mego, cokolwiek by było, złego czy dobrego
Nie wiem, kim jesteś, kim jesteś dla wielu, lecz dla mnie jesteś wszystkim, mój przyjacielu
Nie musisz mówic
Nie musisz milczeć
Wystarczy, że...
Wystarczy, że jesteś
Wiem, ze jesteś gdzieś tam, przecież znam Twoje myśli, imię Twoje znam
Nie jesteś królem i bez tego jesteś wart dla mnie więcej, więcej, niż cały ten świat
Nie musisz mówic
Nie musisz milczeć
Wystarczy, ze...
Wystarczy, ze jesteś
Wiem, ze jesteś gdzieś tam...
Choć znamy się od wielu lat
Nic nie wiesz o tym, że przysłaniasz mi świat
To prawda, nikogo nie pragnę jak ciebie, to prawda
Zobaczysz będzie ci tak dobrze jak w niebie, zobaczysz
Dziś będziesz mój
Do ucha ci szepnę
Będzie ci tak dobrze
Jak nigdy przedtem
Choć zimny jest z ciebie drań
Jesteś najlepszy bez dwóch zdań
To prawda, nikogo nie pragnę jak ciebie, to prawda
Zobaczysz będzie ci tak dobrze jak w niebie, zobaczysz
Nie miałeś takiej jak ja, przekonasz się tego dnia
Nie miałeś takiej jak ja, przekonasz się tego dnia
Dziś będziesz mój
Do ucha ci szepnę
Będzie ci tak dobrze
Jak nigdy przedtem