W łabędzia zmienię się
I odlecę jak najdalej dalej stąd
Byś nie mógł odnaleźć mnie
Pośród ludzi, którzy tutaj gardzą mną
Zabiłam człowieka,
który, który jeszcze nie zdarzył narodzić się
Powiedz mi proszę, proszę czy to jest grzech czy to może nie jest grzech.
Nieudana droga życia,
po której musze iść.
Kręte ścieżki, korytarze,
Których musze się strzec.
Idąc była ciemna, piękna
pośród blasku, stanął ktoś na mojej drodze
i zerwał ze mnie wszystko,
co miałam na sobie,
idąc pośród drzew.
Ten gwałt zrodził życie, które ja zabiłam, aby nikt się nie dowiedział.
I powiedz mi proszę, proszę czy to jest grzech,
czy to może nie jest grzech?
Nieudana droga życia, po której musze iść,
kręte ścieżki korytarze których musze się strzec..x2
Miłość czy nie może być prosta
Wolna od łez i rozstań, piękna jak róży kwiat
Miłość odpowiedz kochanie
Czy tak było konieczne nasze wieczne rozstanie
Wiara, że cię jeszcze zobaczę
Bo wciąż tęsknię i płaczę, zalotna jak nikt
Ze mną tylko te cztery ściany
Będę czekać kochany, aby z tobą znów być
Moje serce wciąż bije tylko dla ciebie
Moje usta pragną dotykać twych ust
Moje ciało pamięta wciąż dotyk twych rąk
W moich uszach twe słowa wciąż jeszcze brzmią
Nie zapomnę i...
Kocham, to nic dziś nie znaczy
Rozstanie wybaczyć tak trudno mi dziś
Kocham, tych słów nie zapomnę
Bo nie brak mi wspomnień
A tu jesteś ty, tylko ty
Nie zapomnę tych słów...