Tego dnia wszystko było jakieś dziwne
Słońce też świeciło jakieś inne
Ty pachniałeś lukrecją
Ja nie lubię, nie lubię, nie lubię, nie lubię
Nie lubię lukrecji
Mówiłeś do siebie: "Nie mów tylko za dużo"
Mówiłeś do siebie: "Nie mów tylko za dużo"
I twe oczy płonęły miłością
A twe ciało kłamało, kłamało, kłamało
"Powiedz, powiedz, powiedz"

Czy nadal lubisz czarne lukrecje?
Czy nadal tak urzeka cię ich smak?
Słodki płacz za czarną lukrecję
Lukrecja - gorzki pożegnania smak

Tej nocy wszystko było jakieś inne
Księżyc też świecił jakoś dziwnie
Ty pachniałeś lukrecją
Ja nie lubię lukrecji

Masz mi jeszcze dużo do powiedzenia
Ale nauczyłeś się milczeć i śmiać
I pewnie nigdy nie dowiem się jak było
Gdy byłam z tobą przez tych wiele lat
Mówiłeś do siebie: "Nie mów tylko za dużo"
I milczałeś doskonale, a twe ciało doskonale kłamało
Kłamało: "Powiedz, powiedz, powiedz ..."

Czy nadal lubisz czarne lukrecje?
Czy nadal tak urzeka cię ich smak?
Słodki płacz za czarną lukrecję
Lukrecja - gorzki pożegnania smak









Chciałam być blaskiem w Twoich oczach 

Chciałam być perła w Twojej dłoni
Nie mam nic oprócz swoich marzeń
Nie chcę być jabłkiem na jabłoni

Chciałam być słowem w Twoich ustach
Chciałam być czastka Twoich mysli
Nie mam nic oprócz swojej piesni
Nie chcę być lisciem posród lisci

Chciałam być spadajaca gwiazda
Chciałam być księżycem na niebie
Nie mam nic oprócz swojej dumy
Nie chcę być gałęzia na drzewie

Chciałam być swiatłem dla Twej drogi
Chciałam być sensem Twego życia
Oprócz chwil nie mam dzis nic więcej
Nie chcę być dzwiękiem w tej piosence!

Tekst jest wlasnoscia jego twórcy i zostal tu
zamieszczony jedynie w celach edukacyjnych.