Ciemno, coraz ciemniej za dnia
Nieprzyjemne chłodne ściany ze szkła
Pierwsza spowiedź od dziewięciu lat
[Więcej grzechów nie pamiętam]
Umarł dla mnie świat
Cisza sterylnego tła,
Zimna pościel jak poranna mgła
Leżąc czekam na ostatni dzień
Rozpłynę się jak cień
Niczyj zegar w kącie tkwi
Bez wytchnienia kradnąc dni
Jesteś jeden Bóg wie gdzie
Jeszcze wierzę, że przyjdziesz
Tylko proszę, pospiesz się
Jeszcze wierzę, że przyjdziesz
Tylko proszę, pospiesz się
Ciemno, coraz ciemniej za dnia
Nieprzyjemne chłodne ściany ze szkła
Leżąc czekam na ostatni dzień
Proszę, pospiesz się
Niczyj zegar w kącie tkwi
Bez wytchnienia kradnąc dni
Jesteś jeden Bóg wie gdzie
Jeszcze wierzę, że przyjdziesz
Tylko proszę, pospiesz się
Jeszcze wierzę, że przyjdziesz
Tylko proszę, pospiesz się…
Było ciepłe lato, choć czasem padało
Dużo wina się piło i mało się spało
Tak zaczęła się wakacyjna przygoda
On był jeszcze młody i ona była młoda
Zakochani, przy świetle księżyca nocami
Chodzili długimi, leśnymi ścieżkami
Tak mijały tygodnie, lecz rozstania nadszedł czas
Zawsze mówił jedno zdanie: "Moje śliczne Ty kochanie!"
Ostatniego dnia tych pamiętnych wakacji
Kochali się namiętnie w męskiej ubikacji
I przysięgli przed Bogiem miłość wzajemną,
Że za rok się spotkają i na zawsze ze sobą już będą
Tęsknił za nią i pisał do niej listy miłosne
W samotności przeżył jesień, zimę, wiosnę
Nie wytrzymał do wakacji, postanowił ją odwiedzić,
Bo nie dostał już dawno od niej żadnej odpowiedzi
Gdy przyjechał do jej domu po dość długiej podróży
Cieszył się, że ją zobaczy - w końcu tyle dla niej znaczył
Lecz gdy ona go ujrzała, szybko się schowała
Drzwi mu matka otworzyła i tak mu powiedziała:
Ref.:
Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka
O nie, nie, nie...
Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka (2x)
Rozczarował się, bo takie są zawody miłosne
Cierpiał całą jesień, zimę, no i wiosnę
A gdy przeszło mu zupełnie, pojechał na wakacje
W tamto miejsce, by zobaczyć tę pamiętną ubikację
Tak się stało, że przypadkiem ona też tam była
Ucieszyła sie ogromnie, gdy go tylko zobaczyła
Zapytała się, czy w sercu jego jest jeszcze Agnieszka
Odpowiedział jednym zdaniem: "Moje śliczne Ty kochanie!"
Ref. (2x)
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D671675%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten671675')
Weronika chciała bardzo spróbować jak to jest:
Gdy się wejdzie tylko raz, w ten narkotykowy świat,
Przecież jest dorosła i odpowiedzialna ponad wiek,
Cóż złego ją spotka? - człowiek to nie domek z kart.
Ref:
Weronika dziś dylemat ma,
Niebanalną urodę podarował jej świat,
Szuka szczęścia i ucieczki od tej szarej codzienności,
Życie tylko jedno jest więc podaruj go swojej miłosci.
Weronika chciała bardzo spróbować jak to jest:
Uciec z domu, błąkać się po parku jak bezdomy pies,
I zasypiać w obcym mieście: raz na dworcu, raz w piwnicy,
Mieć swój pierwszy raz sprzedając ciało na ulicy.
Ref.
Weronika bardzo chciała spróbować jak to jest:
Stoczyć się na samo dno, być dla innych tylko tłem,
Oddać duszę nie wystarczy aby móc coś zjeść,
Gdyby tylko mogła wkońcu zobaczyć swoją śmierć...
Ref.